standard Bankowość 2030

W pierwszej dekadzie XXI w. bankowość zaczęła zmieniać się na wielu płaszczyznach. Kryzys finansowy oraz zadłużenie państw – szczególnie zachodnich gospodarek dały sporo do myślenie w kwestii roli nowoczesnej bankowości. W konsekwencji doprowadziły do głębokich zmian regulacyjnych oraz reorganizacji modeli biznesowych. Choć dziś jeszcze nie można jednoznacznie określić konsekwencji tych zmian, warto jednak przyjrzeć się obecnym i przyszłym trendom.

Według autorów publikacji EY, światową bankowość w ciągu najbliższych 20 lat będzie kształtować 8 głównych obszarów

 I. Nacjonalizm kontra globalizm – nakładanie ograniczeń na model globalny

Otymistyczne prognozy zakładają, że do 2030 roku będziemy świadkami okresu pokryzysowej stabilizacji, w którym globalizacja handlu oraz pogłębienie rynków kapitałowych rozprzestrzeni się do mniej rozwiniętych części Azji, Ameryki Łacińskiej i Afryki, podnosząc standardy życia. Innowacja w sektorze finansów będzie kwitła, a sukcesywne działania oddłużające wymuszą znalezienie nowych źródeł i kanałów finansowania. Zasoby te będzie można następnie wykorzystać w gospodarkach wschodzących, gdzie bazę klientów bankowości stanowi rosnąca liczba przedsiębiorstw sektora prywatnego, a także klientów indywidualnych i agencji rządowych.

Gdy suma zero bierze górę

Filozofia sumy zerowej zakłada, że jeden kraj bierze wszystko, kosztem drugiego, który wszystko traci. Prowadzi to do nacjonalizacji, protekcjonizmu oraz nieumiejętność skoordynowania działań wobec takich zagrożeń, jak rozprzestrzenianie się broni jądrowej, czy zmiany klimatyczne. Nie trudno znaleźć przykłady państw wstrzymujących międzynarodowe przepływy dóbr lub kapitału: Na przykład Indie dwukrotnie w ciągu ostatnich dwóch lat wstrzymały eksport bawełny, aby chronić lokalne firmy tekstylne. Z kolei sankcje przeciwko Iranowi mające na celu powstrzymanie rozwoju zaplecza jądrowego uderzyły w jego eksport ropy. Działania te podniosły światowe ceny surowca pokazując, że blokady handlowe mogą mieć przyczyny polityczne, które z kolei mają pierwszeństwo nad interesem ekonomicznym.

Jeśli chodzi o przepływy kapitału, zostały one ograniczone w takich krajach, jak Korea południowa, Rosja i Brazylia, aby zminimalizować niestabilną wartość waluty oraz wahania na rynkach aktywów, co towarzyszyło gwałtownemu napływowi i odpływowi kapitału spekulacyjnego. Temat wojny walutowej został podniesiony w 2012 roku przez brazylijskiego ministra finansów, gdy kraj nałożył duże ograniczenia na dolara w stosunku do reala. W wielu krajach, zarówno tych uzależnionych od eksportu (Chiny, Niemcy), jak i pragnących go zwiększyć, żeby uzdrowić gospodarkę (USA, Wielka Brytania) zastosowano konkurencyjną dewaluację lub przynajmniej wprowadzono ograniczenia rewaloryzacyjne.

Jeśli eksporterzy nie nastawią się bardziej na wykorzystywanie różnic, mogą sprowokować powrót do polityki „zubożenia sąsiada” z lat 30. ubiegłego wieku. Jednoczesne szkody dla sektora finansowego mogą obejmować bankructwo klientów korporacyjnych wierzących w rynki międzynarodowe lub polegających na rezerwach, spadek wartości aktywów w krajach, które zostały zamknięte na międzynarodowe interesy, a także spowolnienie działalności generującej opłaty.

Innym zagadnieniem scenariusza protekcjonistycznego jest pojawianie się oznak nacjonalizmu zasobów. Ogłoszenie w Australii, w 2010 roku, zapowiedzi nowego, bardzo korzystnego podatku górniczego odbiło się echem na całym świecie, gdzie podatki podniesiono. Namibia z kolei zdecydowała się na przekształcenie wszystkich nowych kopalni i przedsiębiorstw eksploracyjnych w państwowe firmy.

 Konsekwencje dla sektora bankowości

Banki zmuszone są ponownie rozważyć swoje globalne strategie. Ponadto mogą wystąpić problemy z nieorganicznym wejściem na rynki lub wyjściem z nich, a także strukturą własności i repatriacją funduszy.

Jednym z możliwych sposobów radzenia sobie z zaistniałą sytuacją jest umiejscowienie swoich klientów indywidualnych w centrum procesu decyzyjnego. Poprzez holistyczną ocenę popytu na produkt, moża zoptymalizować portfolio, ryzyko, także wydajność i ślad geograficzny. Bank, który jest w stanie wdrożyć analizę strategiczną zorientowaną na klienta, będzie w stanie zbudować swój sukces oparty na działaniach o wartości dodanej dla klientów, jak również dzięki wysokiemu poziomowi łączności.

Kolejną cechą banku 2030 będzie prawdopodobnie silna wizja strukturalna, powstała dzięki wymaganiom regulacyjno-polityczno-biznesowym. Będzie  wykorzystywała filie, oddziały i biura reprezentacyjne w sposób, który jest wydajny kapitałowo oraz spełnia zewnętrzne założenia regulacyjne i polityczne. Rozlokowanie potencjału może więc przybrać kształt topologii centralnej lub oznaczać rozlokowanie funkcji na różne poziomy – lokalne, regionalne i centralne.

Wizja strukturalna będzie też zawierać wymagania regulacyjne na wypadek kryzysu oraz będzie elastyczna wobec lokalnych zasad.

II. Kapitalizm państwowy – nowa siła w globalnej bankowości

W ostatnich dekadach można było zaobserwować spadek liczby przedsiębiorstw państwowych. Dotyczyło to także sektora finansowego. Utrzymywała się bowiem opinia, że sektor będzie potrafił się samodzielnie wyregulować, rynek zapewni mu należytą kontrolę, a interes własny zminimalizuje ryzyko. Słuszność tego podejścia legła jednak w gruzach. W najbliższej przyszłości sektor finansowy będzie więc doświadczał wzmożonej interwencji ze strony państwa oraz szczegółowej obserwacji ze strony mediów, polityków i elektoratu.

Bank państwowy 2030

System kapitalizmu państwowego tworzy silnych narodowych graczy na przestrzeni różnych sektorów, także bakowego. Część z tych przedsiębiorstw posiada odpowiednią siłę komercyją i środki, aby konkurować na rynkach globalnych, choć mogą napotkać opór ze strony zagranicznych regulatorów, którzy skłonni są utrzymywać warunki równe dla wszystkich.

Firmy państwowe muszą także stawić czoła wyzwaniom związanym z kumoterstwem i innowacyjnością. Należy więc postawić pytanie, czy banki 2030 będą mogły i chciały funkcjonować w takiej rzeczywistości? Jak pokazują ostatnie doświadczenia, tego typu działania mogą przynieść sukces. Przykłady pochodzą głównie z krajów BRIC, gdzie państwowe przedsiębiorstwa są główną siłą napędową gospodarek. Kwestią otwartą pozostaje tylko reakcja ze strony państw zachodnich oraz decycja, co do możliwości pójścia w ich ślady.

Sektor finansowy odpwiedzialny jest za kapitał, zaangażowanie państwa może być więc dodatkową siłą napędową dla działalności M&A oraz rozlokowania zasobów. Tym samym jednak, podczas potencjalnego kryzysu ta sama działalność może spowodować zbyt szybkie wyczerpanie się środków.

 Wyzwania

Zbieżność politycznych i komercyjnych imperatyw w odniesieniu do przedsiębiorstw sterowanych przez państwo stwarza konieczność umiejętnego zarządzania. Niektóre tego typu firmy posiadają urzędników rządowych na szczeblu zarządzającym, którzy są odpowiedzialni za monitorowanie procesu decyzyjnego. Unikanie ingerencji politycznej jest jednak zasadniczym warunkiem osiągnięcia sukcesy w dłuższym okresie. Niektóre jurysdykcje zdecydowały się więc na rozdzielenie zarządzania państwowego i własności przedsiębiorstw od innych swoich działalności, aby zminimalizować ryzyko.

Dla decydentów jest nie lada wyzwaniem stworzenie równych warunków zarówno dla przedsiębiorstw państwowych, jak i z inną strukturą kapitału. W najbliższych latach może się to stać głównym powodem nacisków i spięć w relacjach handlowych.

Najbardziej oczywistymi przykładami kontroli wsparcia państwa, żeby zapewnić jak najbardziej otwarty i sprawiedliwy rynek są fora handlowe i unie polityczne w granicach Unii Europejskiej. UE dobitnie dała do zrozumienia, że interwencja poczas światowego kryzysu była niepożądana – zakwalifikowała bowiem firmy, które otrzymały pomoc do operacji restrukturyzacji bądź sprzedaży.

 Promowanie innowacyjności

Przedsiębiorstwa państwowe krytykowane są za niższy poziom innowacyjności, w porównaniu z prywatnymi. Na przestrzeni historii niewiele jest przykładów sytuacji, gdy państwowe firmy mogły być nazwane jako prawdziwi innowatorzy. W krajach, w których takie przedsiębiorstwa stanowią większość, podejmowane są odpowiednie kroki, aby mieć pewność, że innowacja jest wspierana, ustanowiane są specjalne strefy innowacji oraz promowana jest działalność technologiczna. Innym sposobem jest także przejęcie mniejszych, ale dobrze radzących sobie konkurentów. Firma w krótkim czasie zyskuje wówczas grupy innowatorów, ale wyzwaniem jest utrzymanie odpowiedniego poziomu oferty i kondycji biznesowej.

 Konsekwencje dla sektora bankowości

Bank 2030 będzie musiał zaakceptować ingerencję państwa na niespotykanym dotąd poziomie. W chwili, gdy konkretna architektura regulacyjna na poziomach narodowym i międzynarodowym wciąż się kształtuje, zaangażowanie państwa zarówno w strukturę, jak i codzienne operacje usług finansowych są bezwzględne i nieodwracalne. W wielu krajach państwo będzie znaczącym właścicielem i operatorem banków. Pojawią się w związku z tym pytania, czy powinny one bardziej służyć społeczeństwu, czy też interesom budżetu państwa, a także jakie powinny być relacje z prywatnymi instytucjami.

Zaangażowanie państwa będzie miało głębokie skutki w obszarze struktury instytucji finansowych, ich operacji, modeli biznesowych, wydajności i zarządzania. Proces zmiany kształtu usług finansowych będzie długotwały, dogłębny i odbije się szerokim echem także na innych głównych organizacjach. Nowa sytuacja będzie stanowiła spore pole do popisu dla działań innowacyjnych. Nowe relacje z organizacjami, gospodarką i społeczeństwem w takich obszarach, jak: emerytury, opieka zdrowotna, infrastruktura, rozwój gospodarki i sektora mieszkaniowego będą stwarzały możliwość nawiązania współpracy z instytucjami mającymi dużo dobrych, nowych pomysłów, kapitał i umiejętności.

  1. Przepływy handlowe – źródło szans i niepewności

Główną siłą handlową są przepływy towarów i usług wewnątrz regionów, a nie pomiędzy nimi. Statystyki WTO mówią same a siebie: w 2011 roku Europa posiadała najwyższy poziom intra-regionalnego handlu, utrzymujący się na poziomie 71%; z kolei w Azji było to 51%. Ten rodzaj handlu szybko rośnie, szczególnie na rynkach wschodzących Azji, Afryki i Ameryki południowej. Roczne zmiany procentowe w wielkości światowej wymiany towarowego między 2005 a 2011 rokiem pokazują, że najszybszą stopę wzrostu eksportu odnotowały Indie (12,5%) oraz Chiny (12%). W 2011 roku z kolei, Chiny wysunęły się na prowadzenie, wyprzedzając nawet Stany Zjednoczone w dziedzinie światowego eksportu towarowego. Nie zmienia to faktu, że USA nadal pozostają największym eksporterem usług komercyjnych (14% światowego handlu).

Możliwe są dwa scenariusze na najbliższe dekady: zwiększona globalizacja i suma zero.

 Zwiększona globalizacja

Pewne jest jedno – poziom handlu w dzisiejszym świecie będzie rósł. Gospodarki rozwinięte  potrzebują dostępu do taniej siły roboczej i surowców, natomiast kraje wschodzące poszukują rynków dla swoich dóbr, ale też kapitału i umiejętności, aby wykorzystać swoje zasoby. Bazując na optymistycznych prognozach, kraje bogate w surowce, jak Rosja, kraje Afryki i Bliskiego Wschodu będą stawały się coraz bardziej otwarte na handel.

Zwiększająca się działalność biznesowa w rozwijającym się świecie będzie wymagała dodatkowych usług bankowych do obsługi handlu i inwestycji w aktywach zagranicznych, włączając w to przejęcia. W miarę, jak regiony rozwijające się będą dojrzewać, rosnąca klasa średnia stworzy dodatkowy popyt zarówno na dobra konsumpcyjne, jak i usługi finansowe. Będzie to szansa dla eksportu produktów i profesjonalnych usług oraz rozszerzenia rynków.

 Suma zero

Powyższy scenariusz zakłada, że kraje pozostaną stabilne (tzn. np. wystarczająco bezpieczne, żeby prowadzić z nimi interesy), polityka rządowa w kwestii handlu zewnętrznego będzie przychylna i przewidywalna, a korupcja istotnie zostanie zredukowana.

Kluczowym, potencjalnym hamulcem globalnego handlu i inwestycji może być reakcja na kryzys finansowy. Dane WTO wyraźnie pokazują ponad 12% spadek eksportu towarów w 2009 roku (wykres nr 3). Następnie przyszedł wzrost, aby znowu obniżyć się dwa lata później. Przepływy handlowe są dużo bardziej niestabilne niż PKB i mają tendencję do potęgowania swoich skutków – pozytywnych, gdy gospodarka jest silna i negatywnych, gdy następuje pogorszenie. Właśnie z tego powodu istnieją spore obawy o politykę protekcjonistyczną podczas spadku koniunktury.

Odbudowa konkurencyjności

Spadek wartości dolara i euro może stanowić szansę na odzyskanie konkurencyjności. Nie powinno się to jednak odbywać kosztem standardu życia, ponieważ inflacja może spowodować zniszczenie siły nabywczej. Dewaluacja może także spowodować straty dla zagranicznych posiadaczy kredytów w sektorze państwowym i prywatnym, na skutek wzrostu kosztów oprocentowania, niedotrzymania zobowiązań i częstotliwości recesji. Bogatsze kraje mogą w efekcie wycofać swoje kredyty i skierować je na obszary o strategicznym znaczeniu. Z jednej strony to dobre wieści dla takich regionów, jak Afryka; z drugiej może oznaczać nową formę kolonializmu, jeśli pożyczający chcieliby sprawować większą kontrolę nad swoimi interesami biznesowymi.

Główne relacje bankowe

Pomimo zmian w globalnych wzorcach handlowych, wiele tradycyjnych zasad co do tego, jak kształtowane są relacje pomiędzy korporacjami i ich bankami będzie w dalszym ciągu aktualne. Do najważniejszych zasad należą: wzajemne zaangażowanie, oddanie i zaufanie. Choć kadra zarządzająca jest raczej zadowolona z obecnych zespołów bankowych, jest kilka obszarów, które wymagają poprawy. Chodzi tu m.in. o brak spójności w kwestii jakości i dostarczania usług na różnych obszarach geograficznych. Typowe wskaźniki jakości usług dotyczą dostępności, przystępności, profesjonalizmu ludzi, znajomości biznesu, chęci i możliwości dostosowania ofert, odpowiedniego czasu reakcji na problem oraz szybkości i wydajności usług. Biorąc pod uwagę powyższe czynniki, banki będą musiały zdecydować, jakie produkty będą odpowiednie na poszczególnych rynkach.

Wyzwanie związane z koniecznością sprostania oczekiwaniom klientów na różnych rynkach pokrywa się w czasie z usprawnianiem swojego międzynarodowego śladu. Banki muszą więc stawić czoła kwestii wydajności swoich jednostek międzynarodowych. Konieczne jest znalezienie równowagi pomiędzy potrzebą oszczędności, a poziomem inwestycji potrzebnym do osiągnięcia wzrostu. Może to oznaczać przymus współpracy banków globalnych z lokalnymi i regionalnymi. Warto się zastanowić, jak najkorzystniej połączyć doświadczenie lokalnych rynków z przewagą globalnego gracza oraz rozpoznać klientów. Stwarza to określone możliwości zarówno dla globalnych, jak i lokalnych banków.

Konsekwencje dla sektora bankowości

Handlowe usługi finansowe są siłą napędową międzynarodowego handlu, umożliwiają bowiem firmom finansować i przeprowadzać transakcje biznesowe w skali globalnej. Banki, które potrafią przyciągnąć i utrzymać klientów opierając się na swoim międzynarodowym zasięgu i działaniach o wartości dodanej, z całą pewnością będą na zwycięskiej pozycji w miarę rozrostu handlu. Problem może stanowić umowa Basel III, której założenia kapitałowe dużo bardziej obciążają działalność finansową, niż miało to miejsce dotychczas. Tak więc banki będą musiały ponownie ocenić swoje oferty produktowe i ich wycenę, żeby mieć pewność, że oferują optymalny zwrot.

Wewnątrzregionalna natura handlu sugeruje duży potencjał dla regionalnych inwestycji, franczyz i wzrostu regionalnych liderów. Poprzez doskonałą znajomość rynku, wysoką jakość usług i głębokie relacje z klientami korporacyjnymi, regionalne, wyspecjalizowane modele mogą radzić sobie naprawdę dobrze jeśli ich cel jest odpowiedni, a obsługa wydajna.

Wyzwaniem w potencjalnie niepewnej erze jest dostęp banków do płynności dolara, pod warunkiem, że dolar utrzyma swój status międzynarodowej waluty rezerwowej. Podczas kryzysu finansowego mniejsza płynność dolara spowodowała poważne szkody w operacjach handlowo-finansowych europejskich banków, z czego skorzystali konkurenci z USA i Azji. Biorąc pod uwagę, jak duża liczba intra-regionalnych transakcji handlowych ma miejsce, bez wątpienia regionalne banki mają spore pole do popisu w kwestii wspierania przepływów handlowych.

  1. Inwestycje w nowe rynki

Nowy boom inwestycyjny, który mógł trwać przez całe dekady, rozpoczął się w świecie rozwijającym się. W konfrontacji z ciągłymi inwestycjami w Chinach, Indiach i innych krajach doświadczających industrializacji i urbanizacji, zarówno Stany Zjednoczone, jak i Europa zachodnia muszą odbudować przestarzałą infrastrukturę. Stwarza to zapotrzebowanie na kapitał, który przewyższy stopy oszczędności, gdy kraje rozwijające się przejdą od wzrostu sterowanego inwestycjami, do wzrostu napędzanego konsumpcją. Zdecydowanie podniesie to koszty kapitału.

Taki trend kontrastuje z ogólnym spadkiem poziomu inwestycji (jako udziału w PKB) w większości zachodniego świata. Spadek stóp procentowych sprawił, że gospodarstwa domowe w USA i Europie zdecydowały się wykorzystać swoje oszczędności i zaciągnąć kredyty. Kryzys finansowy sprawił, że niektóre trendy się odwróciły, na przykład gospodarstwa domowe zaczęły likwidować zadłużenie, a stopa oszczędności znów wzrosła.

Czynniki, które mogą sprawić, że tzw. represje finansowe znów zyskają na sile, to zakończenie wszelkich form wsparcia finansowego, np. quantitative easing oraz podniesienie stóp procentowych przez banki centralne, żeby walczyć z inflacją.

Nowo powstające rynki

Do 2030 roku wiele rynków, które w tej chwili określane są jako rozwijające się, osiągnie dojrzałość. Na ich miejsce z kolei wejdą inne, położone w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej. Znacząco zmienią się także relacje pomiędzy regionami rozwiniętymi i wschodzącymi. Początkowo wyczerpią się prawdopodobnie oszczędności „na czarną godzinę”, na skutek działań rządu napędzających konsumpcję. Następnie konsumenci zdadzą sobie sprawę, że cięcia w wydatkach publicznych  i niepewne prywatne emerytury uderzą w ich standard życia, zatem zaczną ponownie oszczędzać. Będą poszukiwać lepszych zysków, niż te dostępne z obligacji państwowych. Tak więc powinno wzrosnąć oprocentowanie papierów wartościowych, funduszy infrastrukturalnych, ofert prywatnych lokalnych firm oraz funduszy EFT (exchange-traded funds).

Konsekwencje dla sektora bankowości

Potencjał jest oczywisty zarówno ze strony działań wspierających inwestycje, jak i ponownego zrównoważenia gospodarek w kierunku sterowanych konsumpcją, a nie eksportem. Firmy finansowe, które chcą konkurować na rynkach wschodzących mają szereg możliwości, jednak kwestia wejścia na rynek poprzez przejęcie jest najbardziej delikatna. Nawet Stany Zjednoczone posiadające swój komitet ds. inwestycji zagranicznych, nie zezwalają na tzw. wolną amerykankę na tym obszarze.  Bardzo wiele zależy od wrażliwości sektora, a bankowość ma tendencję do bycia upolitycznioną ze względu na interes państwa w funkcjach kredytowych.

Tam, gdzie zorganizowano międzynarodowe grupy bankowe, trendem na najbliższe dekady może być zwiększenie lokalnej kontroli poprzez notowania narodowych filii na giełdzie. Początkowym motywem może być po prostu chęć zebrania pieniędzy, następnie powody mogą pójść w kierunku polityki, a działania staną się bardziej oportunistyczne. Zmagania w dotarciu do globalnych struktur wspierane są przez światowe regulacje dot. kapitału bankowego, handlu i rozliczeń, a także plany kontyngentowe ważniejszych banków.

Wzrost organiczny oddziałów w krajach rozwijających się jest czasochłonny, ale może wytworzyć większą wartość, niż dodatkowe koszty za przejęcie już funkcjonujących. Tak więc regionalne oddziały mogą zostać zaakceptowane jako gracze krajowi.

Tak jednak być nie musi. Jest oczywiste, że zmiany strukturalne w sektorze bankowości są niezbędne. Działalność M&A, jeśli jest odpowiednio prowadzona, może poprowadzić transformację w odpowiednim kierunku. Na wielu rynkach istnieje duża liczba małych, nieodpowiednio skapitalizowanych banków. Jednostki połączone mogą skorzystać na wydajności kapitałowej tak długo, jak integracja przebiega efektywnie. Patrząc z historycznego punktu widzenia, działalność M&A zapewniła bankom znaczące współdziałanie w zakresie kosztów, które znalazło odbicie we wzroście zyskowności. Stanowi także możliwość zyskania dostępu do nowych rynków oraz produktów. Konieczne jest jednakże odpowiednie zarządzanie obszarem M&A. Przydatne może okazać się powołanie specjalnego komitetu ds. ryzyka, który będzie odpowiedzialny za doradztwo w tej kwestii. Mając przy boku osoby odpowiedzialne tylko zadany obszar, w tym przypadku ryzyka, łatwiej skupić się na niektórych jego aspektach, określić możliwe jego skutki oraz tolerancję.

 

  1. Demografia

Szacuje się, że do 2030 roku światowa populacja zwiększy się do 8,3 mld ludzi – to o 1,3 mld więcej, niż dziś. Przy czym aż 7 mld będzie pochodziło z (dzisiejszych) krajów rozwijających się.

Jeśli natomiast chodzi o wzrost PKB, oczekuje się, że będzie on rósł w tempie ok. 2,5% rocznie, co oznacza, że światowa gospodarka rozszerzy się więcej niż o połowę. Wszystkie prognozy też zakładają, że regiony wschodzące odnotują najdynamiczniejszy wzrost. Jednak dla sektora usług finansowych zawsze ważniejszy był dochód na osobę. I tak: Chiny mogą przejąć od USA tytuł największej gospodarki świata pod koniec obecnej dekady, ale tamtejszy dochód na osobę jest ponad jedną szóstą mniejszy niż w Stanach Zjednoczonych (gdzie wynosi 48 tys dolarów).

Urbanizacja

Z punktu widzenia sektora bankowości, kluczowym trendem rozwojowym, który idzie ramię w ramię z rosnącym bogactwem, jest urbanizacja. Stanowi ona dostęp do skupiska potencjalnych klientów poszukujących kredytów na dobra, które z pewnością będą chcieli ubezpieczyć. Stwarza to doskonałe warunki do planowania finansowego.

Starzejące się populacje i kwestia zamożności

Innym nurtem debaty demograficznej jest proporcja dorosłej populacji, która jest na płatnym bezrobociu. Według Narodów Zjednoczonych, grupa wiekowa między 15, a 64 rokiem życia to tzw. okno demograficzne.  Kraje posiadające znaczną populację w wieku pracowniczym i relatywnie niski poziom wskaźnika zależności mają potencjał demograficzny dla wysokiego wzrostu gospodarczego. Z danych NZ wynika, że procent światowej populacji w wieku 60 lub więcej wzrośnie z 11% w 2010 roku do 17% w 2030 roku. Dodatkowo, ogólny rozmiar grupy wiekowej 15-64 stale będzie rósł przez większość XXI w., choć w niektórych krajach rozwiniętych można zaobserwować jego spadek.

Prognozy wskazują, że w Japonia doświadczy drastycznego spadku populacji we wspomnianym wieku z 87 mln w 1995 roku do 69 mld w 2030 roku. W USA z kolei zaczynają już przechodzić na emeryturę osoby z wyżu demograficznego pierwszych dwóch dekad po drugiej wojnie światowej. Sytuacja w Afryce wygląda zupełnie inaczej. Populacja osób w wieku produkcyjnym zwiększy się tam trzykrotnie w pierwszej połowie wieku, by osiągnąć około 1,2 mld – to ponad trzykrotnie więcej niż zakładają dane dla Europy.

Nie każdy po ukończeniu 15 roku życia od razu podejmuje pracę. Niektórzy kształcą się dalej, lub pozostają bezrobotni przez dłuższy czas. Najwyższy wskaźnik zatrudnienia odnotowano w takich gospodarkach wschodzących jak: Chiny (71%), Etiopia (80%) i Brazylia (65%). Dla porównania – w Stanach Zjednoczonych wskaźnik plasuje się na poziomie 58%. Jak łatwo zauważyć, dane są bardzo różne, dla różnych miejsc na świecie. Jednak bez względu na lokalizację, w najbliższych dekadach nastąpi wzrost wydajności pracy, a co za tym idzie zwiększy się globalnie zamożność ludzi. Wszystko to dzięki technologicznemu zaawansowaniu i automatyzacji.

Dostęp do usług

Bank 2030 zapewni dostęp do usług bankowych obu płciom w wielu krajach, gdzie obecnie obsługiwani są tylko mężczyźni. Instytucje mikrofinansowe, które zdecydowały się wprowadzić w takich krajach pożyczki dla kobiet odniosły sukces. Jest to sygnał dla banków, że istnieje zapotrzebowanie na tego typu usługi, co stanowi dla nich szansę wejścia na nowe rynki. Oznacza także, że dotychczasowe bariery, jakimi była edukacja i status majątkowy kobiet w niektórych częściach świata się poprawia.

Popularność zyskuje też bankowość mobilna. Z badań wynika, że usługi bankowe dostępne przez telefon komórkowy mogą zmienić jakość życia wielu ludzi zamieszkujących obszary nieobsługiwane dotąd przez banki.

Bank 2030, a zarządzanie aktywami

Obecne trendy demograficzne rodzą pytania o system emerytalny. W dużej mierze jest on obsługiwany przez branżę ubezpieczeniową i sektor zarządzania aktywami. Ponieważ banki są właścicielami części największych na świecie firm zarządzających aktywami, są zatem bardzo związane z tematem emerytur.

Banki i ubezpieczyciele oceniają ponownie swoją działalność w głównych pionach biznesowych pod wpływem presji regulacyjnych (Volcker, Basel III, Slovency II) oraz konieczności oddłużenia. I uświadamiają sobie, jak ważne są dla nich firmy zarządzające aktywami. Są one bowiem nisko  kapitałochłonne w przy tym korzystne jeśli chodzi i przepływy gotówkowe.

Obszar zarządzania aktywami zmierza do polaryzacji produktów niszowych (high – alfa) z nisko-marżowymi (standaryzowanymi – beta). Produkty niszowe są obłożone wysokimi marżami iznacznymi kosztami produkcji. Często związane są z modelami partnerskimi. Z kolei produkty standaryzowane wymagają niższych stawek opłat, ale ogromnej ekonomii skali, aby zapewnić zysk. Siła dystrybucji jest tu kluczowa. Inwestorzy i pośrednicy mają podzielone poglądy na temat obszaru zarządzania aktywami. W tym nowym środowisku, koncentracja wpływów się gwałtownie zwiększa, a część indywidualnych graczy odnosi sukcesy i odcina się od reszty.

Krajobraz dystrybucji detalicznej staje się coraz bardziej otwarty i konkurencyjny. Konieczne jest więc położenie dodatkowego nacisku na jakość usług, a także rozwinięcie strategii dotyczących kanałów dystrybucyjnych. Należy zwrócić uwagę na takie kwestie, jak optymalizacja oferty produktów, redukcja złożoności operacji i zwiększenie możliwości doradczych i selekcyjnych. Jeśli bankom 2030 uda się sprostać tym wyzwaniom, jest duża szansa, że będą głównymi graczami w obszarze zarządzania aktywami.

Konsekwencje dla sektora bankowości

Jak dotąd sektor usług finansowych bardzo skorzystał na zamożności krajów, które mogą sobie pozwolić na utrzymywanie ludzi długo żyjących. Zarobił dzięki sporym funduszom emerytalnym oraz puli prywatnego majątku osób starszych. Oszczędności sektora prywatnego zostały ponownie zainwestowane w rynki kapitałowe poprzez zakup obligacji przedsiębiorstw, akcji zwykłych i obligacji państwowych, które finansują państwo opiekuńcze.

Istnieją pewne potencjalne możliwości w obszarze usług dla starzejącej się populacji. Obejmują one doskonalenie ofert dla oszczędzających oraz ułatwienie starszym ludziom korzystania ze zakumulowanego majątku, a także wspieranie jakości życia, do którego są przyzwyczajeni. Trendy związane z populacją zaliczają się do najbardziej stabilnych i przewidywalnych w długim czasie, a więc stanowią stosunkowo silną bazę dla przyszłego planowania.

Bankowość mobilna przedstawia ponadprzeciętną szansę dotarcia do nowych klientów w obszarach poza zasięgiem banków. Chodzi tu nie tylko o zyski z samych transakcji (które są tańsze, niż tradycyjne), ale też z wszelkich informacji generowanych przez handel mobilny, dotyczących konsumentów oraz ich preferencji.

Wiele rozwijających się i bogatych w zasoby krajów posiada już inwestycje w formie państwowych funduszy majątkowych. Majątkowe siatki bezpieczeństwa powstały np. w Chinach, gdzie rządowe i pracownicze fundusze mogą w każdej chwili być wykorzystane do budowy rezerw emerytalnych i opieki zdrowotnej. Mogłoby to uwolnić prywatne oszczędności „na czarną godzinę” i wpłynąć na rozwój rynków kapitałowych i inwestycji zagranicznych.

  1. Relacje z klientem detalicznym – większy personel, większe zaufanie

Relacje pomiędzy organizacjami i ich klientami zmieniają się fundamentalnie na skutek pojawienia się nowych trendów społecznych i technologicznych. Tradycyjne struktury, np. bezpośrednia obsługa nie znikną jednak zupełnie – przynajmniej w ciągu najbliższych dwóch dekad.

Zaufanie i kultura bankowa

W wielu częściach świata zaufanie do sektora bankowości zostało naruszone przez kryzys finansowy. Do przyczyn tego stanu rzeczy należą: kultura i wartości banków, a także skandale. Chodzi tu m.in. o kulturę chciwości, a także podejście pracowników, którzy wcale nie mają na względzie najlepszego interesu swoich klientów. Tak więc silne wartości osobiste pracowników są podstawą efektywnego zarządzania oraz nawiązywania relacji z klientami, opartych na zaufaniu.

Wirtualny świat detalu

Wzrost popularności zakupów internetowych może rodzić pytanie o przyszłość fizycznego detalu. Bez wątpienia doświadczenie detaliczne przyszłości będzie związane z działalnością online. Technologia będzie wykorzystywana zarówno do dostarczania zdjęć produktów, zdolności konsultowania wyborów z rodziną i przyjaciółmi oraz tworzenia wyrafinowanych programów do rekomendacji przyszłych zakupów. Jednak w przypadku produktów, gdzie istotne jest doświadczenie fizyczne, czy społeczne, bezpośredni kontakt z produktem wciąż będzie istotny.

Fizyczne oddziały bankowe bardzo długo były podstawą relacji z klientem detalicznym na wielu rynkach. Wymagania klientów jednak ewoluują, co doskonale widać na podstawie zapotrzebowania na, choćby nowoczesne bankomaty.

Personalizacja w bankowości

Większość klientów bankowych nie czuje, żeby produkty i usługi były dostosowane do ich potrzeb. Natomiast, jak pokazują wyniki badań, spora część tego właśnie sobie życzy. Banki prawdopodobnie wezmą to pod uwagę i do 2030 roku ich oferty będą dużo bardziej spersonalizowane, z przejrzystymi opcjami cenowymi na różne usługi. Rozwój takie oferty może być po części kształtowany przez partnerów biznesowych lub nawet samych klientów na zasadzie współtworzenia. Dzięki temu możliwe będzie przyspieszenie rozwoju, wzrost lojalności i obniżenie kosztów przejęć.

Jeśli chodzi o kwestie outsourcingu – jego zakres będzie się zwiększał także w sektorze bankowości. W przypadku niektórych produktów może to znacznie wpłynąć na wzrost wydajności. Banki staną się więc swoistymi centrami doradczymi, marketingowymi oraz odpowiedzialnymi za projektowanie produktów, natomiast funkcje przetwarzania zostaną przekazane w inne miejsca.

Dane zorganizowane i niezorganizowane

Dane uzyskiwane podczas transakcji z klientami są prawdziwą skarbnicą dla usług o wartości dodanej. Mogą one zostać wykorzystane do personalizowania takich usług, jak monitorowanie budżetu, tworzenie indywidualnych ofert i reklam. Koncepcja dużych danych staje się coraz istotniejsza dla organizacji finansowych. Dane te nie pochodzą z samej organizacji, lecz np. z mediów społecznościowych, telefonii komórkowej oraz obserwacji innych źródeł. Wymagają jednak specjalnych narzędzi i umiejętności do analizy. Będą one szczególnie użyteczne w procesie kształtowania cen i sprzedaży.

Informacje o produkcie

Informacja o faktycznym miejscu przebywania klienta może stanowić szansę na interakcję pomiędzy bankiem a klientem. Tym samym pomiar wartości klienta będzie dużo bardziej zdecydowany. Zostaną stworzone specjalne mechanizmy lojalnościowe posiadające system nagród, które zmaksymalizują i ochronią WALLET SHARE. Przewagą tych nagród będzie to, że dostęp do nich będzie natychmiastowy, a nie, jak w przypadku dzisiejszych banków – odroczony w czasie.

Powyższe usługi będą jednak wymagały dużych nakładów inwestycyjnych na technologię, zwiększenia integracji pomiędzy systemami oraz innowacyjnych metod analitycznych.

Media społecznościowe

Media społecznościowe pełnią coraz większą rolę w interakcjach pomiędzy dostawcami usług i ich klientami. Przybierają różne formy, które wymagają zastosowania odpowiednich strategii zapewniających odpowiednie mechanizmy pozwalające bankom zrozumieć poglądy klientów. Czasem konieczna jest także szybka reakcja, szczególnie w przypadku pojawienia się kwestii spornych: błędów lub nieprawidłowych informacji, ale też po prostu w celu wymiany informacji o produktach, czy samej marce. Media społecznościowe dają szansę na stworzenie tzw. szumu wokół pojawiających się na rynku nowości lub przekierowują na określone strony, czy promocje. Banki powinny więc odpowiednio przygotować się do nowej rzeczywistości, aby zminimalizować ryzyko i działać wydajniej.

Konsekwencje dla sektora

Wielu klientów woli obecnie osobiście odwiedzić oddział bankowy, żeby przeprowadzić skomplikowane transakcje. Dla prostszych częściej wybierany jest Internet. Klienci będą oczekiwali rosnącej integracji systemów i kanałów Internetowych, a banki będą z kolei przechwytywały i analizowały wszelkie dane dotyczące klientów: począwszy od preferencji, na lokalizacji skończywszy. Ich oferta stanie się wówczas bardziej spersonalizowana, a satysfakcja konsumentów wzrośnie.

  1. Płatności – nowe rynki, nowe modele

Zmiany technologiczne mogą wpłynąć na fundamentalne zmian obecnych rynków, na których działają banki i ich klienci. Mogą także stworzyć nowe rynki. Płatności są jednym z obszarów, gdzie nowe trendy zaczynają nabierać kształtu.

Powstanie PSP

Sektor finansowy będzie się zmagał z szeregiem wyzwań w ciągu kolejnych dekad. Jednym jest pogodzenie się z faktem, że nie jest już jedynym dostawcą usług płatniczych – konkurencja na tym obszarze jest otwarta. Pojawili się bowiem różni, pozabankowi, dostawcy (PSP).

Pytanie – jak często pojawia się przymus skorzystania z usług pośrednika podczas transakcji? Nie za często, biorąc pod uwagę, że elektroniczne transfery pieniężne (także zmiana waluty) będą w coraz większym stopniu zautomatyzowane i dokonywane przez klientów z ich własnych kont. PSP mogą więc wyspecjalizować się w płatnościach detalicznych lub połączyć płatności z wymianą walutową lub dostarczaniem dóbr, za które zapłacono.

Banki będą miały szereg możliwych działań do wyboru: współpraca partnerska z organizacjami nie bankowymi, firmami finansowymi specjalizującymi się w zabezpieczeniach funduszy lub gwarantujących wypłacalność kredytową swoich kontrahentów; spółki i alianse z innymi organizacjami.

Wyzwania strategiczne

Choć to głównie technologia dokonuje transformacji w obszarze płatności, kluczowe kwestie dotyczą raczej strategii. Niektóre banki dostrzegają agregatorów i PSP w szeregach swoich najlepszych klientów. Inni widzą niebezpieczeństwo w braku pośrednictwa, a ich odpowiedzią są inwestycje w czasie rzeczywistym, płatności typu peer-to-peer, które wykorzystują możliwości rachunków bankowych i analizy danych. Jednocześnie, nowi konkurenci stale rozwijają swoje strategie, włączywszy w to także firmy, które weszły na rynek jedynie jako operatorzy online, a teraz rozszerzają działalność także na strefę offline.

W niektórych krajach zachodniej Europy, banki pozbywają się swoich skomputeryzowanych systemów rozrachunków (ACH) oraz infrastruktury do przetwarzania kart kredytowych. Dostawcy usług płatniczych muszą sporo zainwestować, aby móc odpowiednio zareagować na wymagania wydajnych rozliczeń w czasie rzeczywistym, które dotyczą płatności detalicznych i peer-to-peer. Dziś banki nie zawsze są chętne do podejmowania się takich inwestycji.

Rosnący popyt

Powodem dla którego konieczne jest inwestowanie w technologię, dotrzymywanie kroku konkurencji oraz współpraca z poza bankowymi instytucjami jest popyt na szybsze i tańsze płatności w każdym miejscu i czasie. Klienci biznesowi i indywidualni wymagają:

ñudogodnień: możliwości dokonywania płatności gdziekolwiek i kiedykolwiek;

ñpewności co do bezpieczeństwa i prywatności – szczegóły transakcji powinny być chronione, transfery – bezpieczne, szczególnie w odniesieniu do nowych technologii płatniczych;

ñwiększej przejrzystości w zakresie opłat i warunków;

ñzwiększonej szybkości – płatności w czasie rzeczywistym, natychmiastowe potwierdzenia;

ñbraku barier w płatnościach międzynarodowych.

Niektóre z tych wymagań sugerują, że najlepszymi pośrednikami, czy partnerami, byliby dostawcy internetowi, czy telefonii komórkowej. Smartfony stają się mobilnym portfelem w bezgotówkowym społeczeństwie, łącząc w sobie funkcje kart kredytowych, debetowych i przedpłaconych.

Rośnie w związku z tym znaczenie usług związanych z bezpieczeństwem, jeśli na przykład ktoś zgubi telefon, lub się loguje. Technologia pozwala jednak na coraz śmielsze rozwiązania: odciski palców, skanowanie tęczówki, nawet kontrola głosu.

Rola exchange

Rola weksli na przestrzeni kolejnych dwóch dekad będzie się zmieniać. Szczególnie regulacje rynku pozagiełdowego sprawią, że większa część transakcji będzie przeprowadzana poprzez wymianę,prowadząc do zmian w przepływach rozliczeń, zarządzaniu zabezpieczeniami i księgowaniu. Dodatkowo jeszcze pojawią się nowe wymagania co do składowania danych i raportowania – np. raportowanie w czasie rzeczywistym danych swapowych.

Przyszłym obszarem innowacji są rynki internetowe – wymiany i aukcji, które kojarzą kupujących i sprzedających, pożyczających i otrzymujących oraz tych, którzy pragną dokonać transakcji hedgingowych na przyszłych ruchach cen.

Wpływ regulacji

Czynnikiem, który może spowolnić potencjalne zakłócenia w obszarze nowych technologii i nowych uczestników rynkowych są regulacje. Po kryzysie finansowym działania regulacyjne skupione są głównie na redukowaniu ryzyka – także związanego z oszustwami i korupcją, większej kontroli, rygorystycznych wymaganiach płynności oraz zmniejszenia poziomu unikania podatków.

Konsekwencje dla sektora bankowości

Klienci wymagają dużo większej wygody, prywatności i bezpieczeństwa, a także szybkości i przejrzystości od rodzących się technologicznych rozwiązań płatniczych. Niektóre z nich w ogóle nie leżą w granicach kompetencji bankowych. Aby zaspokoić te oczekiwania, konieczne będą spore nakłady inwestycyjne.

Innym sposobem uczestnictwa w tym atrakcyjnym rynku jest wykształcenie odpowiedniego zestawu umiejętności koniecznych do przejęcia i kontroli nowego modelu. Teoretycznie nie jest to nic nowego, jednak w sektorze finansowym jest to obszar niedostatecznie rozwinięty. Działalność ta nierzadko obejmuje tworzenie spółek, gdzie druga strona zapewnia odpowiednią znajomość rynku, technologiczne know-how i dystrybucję. Wyzwaniem jest tu takie zarządzanie biznesem, aby każda strona miała należytą kontrolę. Istotna jest także stała współpraca z partnerami w obszarze produktu, rynku lub linii biznesowej.

Inną kwestią jest doskonalenie modeli biznesowych. Może to oznaczać konieczność zgody na pakiet mniejszościowy lub zarządzanie wspólne, jak ma to miejsce w profesjonalnych firmach usługowych. Do wyzwań należą tu: potencjalny brak kontroli oraz ryzyko bycia powiązanym z porażkami partnera.

  1. Energia – technologiczne wyzwanie dla starego porządku

W związku z rosnącą liczbą populacji, a co za tym idzie – popytu, dostępność zasobów wciąż jest dominującym temat na forum międzynarodowym. Niepokoje skupione są głównie wokół energii, gdzie nowe technologie, rosnące zapotrzebowanie oraz złożone czynniki polityczne i środowiskowe mają daleko idące konsekwencje. W rezultacie, w ciągu dwóch kolejnych dekad ten sektor doświadczy największych zmian, które będą miały ważne konsekwencje dla banków finansujących tę działalność.

Popyt na elektryczność jest dobrym miernikiem wpływu zmian demograficznych – także tych, związanych z urbanizacją. Prognozy zakładają, że zapotrzebowanie na energię zwiększy się dwukrotnie pomiędzy 2010 a 2035 rokiem. Widać, że rośnie w wolniejszym tempie niż PKB, z powodu wyższych cen paliw oraz kosztów obniżenia emisji CO2 (szacuje się, że w 2035 roku cena osiągnie 30-45 dolarów za tonę). W 2011 roku około 1,3 mld ludzi, czyli jedna piąta populacji nie miała dostępu do elektryczności. Oczekuje się, że ten wskaźnik spadnie do około 1 mld do 2030 roku (chyba, że zostaną wprowadzone dodatkowe rozwiązania pozwalające uzyskać ludziom dostęp do prądu).

Zaawansowanie technologiczne

Zmiany technologiczne ostatnich lat pokazały, że część niegdyś niedostępnych zasobów można wykorzystać. Przykładem jest gaz łupkowy, a także postępy w sektorze ropy wydobywanej na morskich platformach wiertniczych.

Gazy zawarte w łupkach są bardzo trudne do otrzymania, jednak lata badań pozwoliły na rozpoczęcie produkcji. Potencjalnie może to oznaczać zmianę zasad gdy na całym rynku energetycznym, przekształcając USA z importera w eksportera oraz wywołać duży spadek cen  gazu. Ekonomiczne i polityczne konsekwencje tych zmian będą dramatyczne, szczególnie dla głównych dostawców.

Gaz łupkowy spotyka się jednak z opozycją w wieku krajach. Powodem są kwestie środowiskowe – istnieje bowiem potencjalne niebezpieczeństwo zanieczyszczenia wód gruntowych oraz trzęsień ziemi. Konieczna więc będzie odpowiednia reakcjach ze strony sektora wydobywczego, w tym dostarczenie informacji o procesach i ich bezpieczeństwie.

W najbliższych latach wyłonią się także innowatorzy w energii odnawialnej, co dodatkowo wpłynie na tę branżę.

Wymiar polityczny

Powiązania pomiędzy dostawą energii i polityką są liczne i złożone. Bez wątpienia w najbliższych dziesięcioleciach będą równoważyć siły pomiędzy krajami. Do tego dochodzi kwestia bezpieczeństwa energetycznego oraz potencjalnej konieczności militarnej ochrony zasobów. Jak dotąd bowiem ochrona skomplikowanej infrastruktury sporo kosztowała i miała konsekwencje geopolityczne.

Kraje (np. BRIC), które zdecydowały się na wykorzystywanie węgla, jako surowca energetycznego, będą musiały stanąć przed koniecznością zrewidowania swoich wyborów. Węgiel jest bowiem nieakceptowany ze względu na wpływ na środowisko, co ma zasadnicze znaczenie w erze rosnącej popularności czystych technologii. Z kolei odnawialne źródła energii wspierają bezpieczeństwo energetyczne i cele środowiskowe. Charakteryzują się np. mniejszym zużyciem wody, a ta jest coraz droższa w procesie produkcyjnym.

Duże znaczenie będą miały również wszelkie porozumienia, alianse i współpraca państw oraz organizacji, mające za zadanie wspieranie rozwoju sektora energetycznego.

Chwiejność cen

Niestabilność cen stała się cechą rynku energetycznego. Najlepszym przykładem są ceny ropy, które w ciągu ostatnich 5 lat drastycznie poszły w górę. Cena za baryłkę wzrosła o ponad 250%. Z danych szacunkowych wynika, że w 2035 roku baryłka Brend będzie kosztować 216 dolarów. Ceny gazu ziemnego z kolei nie powinny mocno się zmieniać, bo otworzyły się nowe możliwości pozyskiwania surowca, jak np. gazu łupkowego.

Minister ropy i zasobów mineralnych z Arabii Saudyjskiej uważa, że surowca nie brakuje. Jedynym problemem są wysokie opłaty celne, szczególnie w UE. Być może będzie szansa na zwiększenie dostaw ropy z Libii, Iraku, Angoli, Kanady, USA, Ameryki południowej, Rosji, Kazachstanu i Azerbejdżanu. Dlatego prawdopodobnie w najbliższych dekadach ropa nadal będzie zasilać globalną gospodarkę.

Infrastruktura i inwestycje

Koszty projektów energetycznych są bardzo wysokie, na przykład, koszt rurociągu z Alaski na południowe wybrzeże szacowany jest na ok. 40 – 50 mld dolarów. Wymagają one nakładów zarówno z sektora publicznego i prywatnego, a także długoterminowych kontraktów, aby zapewnić przewidywalne przepływy finansowe i stabilny reżim podatkowy w granicach kraju.

Konsekwencje dla sektora bankowości

Duże projekty energetyczne będą wymagały intensywnego zbierania funduszy, lecz będą jednocześnie stanowiły szansę dla organizacji sektora prywatnego i ich partnerów. We współpracę będą zaangażowani: rządy, firmy prywatne, dostawcy, wykonawcy, inwestorzy instytucjonalni, wierzyciele oraz firmy doradcze.

Dużym wyzwaniem jest próba przewidywania przyszłych cen energii. Jeśli chodzi np. o sektor gazowy, tu większość działalności handlowej odbywa się na podstawie długoterminowych kontraktów, gdzie cena jest indeksowana na podstawie innych paliw, np. ropy. Dużą rolę ogrywają też inne, powoli rozwijające się źródła (gaz łupkowy).

Innowacje będą konieczne w takich obszarach, jak rynki obligacji (konieczność zwiększenie dostępności) i inwestycje hybrydowe (obligacje korzyści społecznych – SBB). Choć szczególnie ostatnia kwestia nie jest prosta, bo trudno zmierzyć korzyści publiczne, jednak realne przykłady, jak np. energia odnawialna, pokazują że takie teorie mogą funkcjonować w praktyce.

Tłum. i oprac. Natalia Czajkowska

na podstawie „Building the bank of 2030 and beyond. The themes that will shape it”, EY