standard Rynek nowych pojazdów ma niewykorzystany potencjał

Utrzymująca się od początku 2014 r. stopniowa poprawa sytuacji gospodarczej w większości europejskich państw miała pozytywny wpływ na utrzymanie koniunktury na rynku nowych pojazdów w Polsce w pierwszych trzech kwartałach roku. Jednak zakończenie 2014 roku jest dalekie od potencjału, jaki ciągle tylko drzemie w ponad 38 milionowym polskim społeczeństwie.

Początek 2014 roku rozpoczął się eksplozją nowych rejestracji w grupie samochodów osobowych. Był to w dużej części wpływ tzw. okienka derogacyjnego, które umożliwiło odliczenie 100% VAT przy zakupie samochodu do działalności gospodarczej. Zbiegło się to z przyspieszaniem okresowej wymiany samochodów leasingowanych oraz podażą ofert sprzedażowych dotyczących poprzedniego rocznika. Pierwszy kwartał zamknął się na poziomie wyższym o blisko 30%, niż w roku ubiegłym. Kolejne kwartały reprezentowały już niższą dynamikę podtrzymywaną lepszymi nastrojami konsumentów i gospodarczymi. Osiągnięto odpowiednio ponad 9% i blisko 6% wzrostu. Na przełomie drugiego i trzeciego kwartału do zmniejszenia tempa wzrostu przyczyniły się wydarzenia na sąsiedniej Ukrainie. Początek czwartego kwartału przyniósł wzmocnienie rynku nowych samochodów, a dynamika w skali roku nieznacznie wyhamowała. W ciągu dziesięciu miesięcy zarejestrowano 273 732 nowe samochody osobowe, tj. o 14,3% więcej, niż od stycznia do października 2013 roku. Jednak klienci indywidualni zakupili zaledwie o 5,4% (+5,4 tys. szt.) więcej pojazdów, niż od stycznia do października 2013 roku. Siłę zaprezentowali nabywcy instytucjonalni rejestrując od początku roku ponad 138 tys. aut, tj. o 21% (+28,9 tys. szt.) więcej, niż w analogicznym czasie 2013 roku. Zważywszy, że końcówka roku nie będzie już tak dynamiczna, a grudzień może przynieść spadek rok do roku, to zakończenie 2014 roku na poziomie nawet ok. 325 tys. jest dalekie od potencjału, jaki ciągle tylko drzemie w ponad 38 milionowym polskim społeczeństwie.

Samochody dostawcze i ciężarowe

W grupie samochodów dostawczych do 3,5 t. rok 2014 zaczął się umiarkowanym wzrostem o 8% w pierwszym kwartale. W drugim, obserwowano nieznaczny spadek o niecały 1% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Podczas gdy w trzecim, ta część rynku pojazdów urosła o blisko jedną czwartą (+23%). Po dziesięciu miesiącach rezultat wynosi 36 485 nowych rejestracji i jest wyższy o 8,4%, niż w analogicznym okresie przed rokiem. W dużej części to realizacje kontraktów flotowych wspierają sprzedaż samochodów dostawczych, a osiągnięte rezultaty świadczą, że rozwija się transport na krótsze dystanse. Chociaż listopad nie zapowiada się już tak dobrze jak w październiku, to cały rok powinien zamknąć się drugi raz z rzędu na plusie i osiągnąć poziom 44-45 tys. nowych rejestracji.

Dostawy samochodów ciężarowych o DMC powyżej 3,5 t w pierwszym kwartale, nakręcane wyprzedażą limitowanej już liczby pojazdów spełniających normę emisji spalin Euro V, zaprezentowały wzrost nowych rejestracji w tym czasie o 18%. Pierwsze spadki wystąpiły w czerwcu. Nie było to zaskoczeniem po ubiegłorocznej eksplozji w tym samym miesiącu, spowodowanej wówczas wdrożeniem dyrektywy ramowej ds. homologacyjnej (2007/46/WE) i zmianą z końcem miesiąca wymogów homologacyjnych oraz wymaganych dokumentów do rejestracji. Drugi kwartał 2014 r. zamknął się zmniejszeniem liczby rejestracji samochodów ciężarowych o prawie 8% licząc rok do roku. W trzecim, dzięki nieprzewidywanej przed rokiem dobrej sprzedaży pojazdów z obowiązującą już normą Euro VI, spadek lekko wyhamował do 6%. Początek czwartego kwartału wiąże się z pogłębieniem spadku. W ciągu dziesięciu miesięcy od początku roku zarejestrowano 14 394 samochodów ciężarowych o 2,4% mniej w skali roku. Nie oznacza to jednak pogorszenia sytuacji w tej części rynku – październik był miesiącem z najwyższą liczbą nowych rejestracji w tym roku i drugim rezultatem od kiedy obserwujemy rynek (po grudniu ub. r.). Pojazdy spełniające normę Euro VI z rokiem produkcji 2014 w tej grupie stanowiły już ponad 96%. Do czynników stymulujących sprzedaż dołączył zwiększony zarobkowy transport samochodowy ładunków (wg. GUS do września +11,6%). Mimo, że w końcówce roku już tylko spodziewamy się spadków nowych rejestracji samochodów ciężarowych w ujęciu rok do roku, to cały bieżący rok można uznać za pozytywny – mimo spodziewanego na koniec 2014 r. zmniejszenia liczby nowych pojazdów w tej grupie – w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Rynek przyczep i naczep

Sytuacja na rynku przyczep i naczep o DMC pow. 3,5 t wyraźnie wiąże się z wcześniejszą sprzedażą samochodów ciężarowych, w tym ze szczególnym uwzględnieniem ciągników samochodowych. Poszczególne kwartały bieżącego roku wypadły w grupie przyczep i naczep pozytywnie, konsumując dobrą koniunkturę w sprzedaży samochodów ciężarowych obserwowaną jeszcze pod koniec 2013 r. Pierwszy kwartał 2014 r. w grupie przyczep i naczep pow. 3,5 t zakończył się na poziomie wyższym o 40%. Później obserwowaliśmy wyhamowanie wzrostu do 12% w drugim kwartale i ponad 8% – w trzecim. Początek czwartego kwartału zaczął się dwucyfrowym spadkiem (-17,5%), ale poziom nowych rejestracji w październiku w tej grupie utrzymał się powyżej średniego poziomu miesięcznego z 2014 r. W ciągu dziesięciu miesięcy zarejestrowano 14 274 przyczep i naczep o DMC pow. 3,5 t. Jest to poziom wyższy o 14% w porównaniu z analogicznym okresem w 2013 r. Cały rok – mimo tendencji zniżkowej, która prawdopodobnie utrzyma się w końcówce roku – zakończy się na poziomie wyższym, niż w 2013 r.

Segment przyczep lekkich, które stanowią ponad 50% całego rynku nowych przyczep i naczep rejestrowanych w Polsce, przeżywa załamanie, kontynuowane począwszy od trzeciego kwartału ub. r. do połowy 2014 r. Pierwszy kwartał wiązał się ze spadkiem o 11% rok do roku, a drugi o 51%. Trzeci przyniósł odbicie o 11%. Po dziesięciu miesiącach skumulowany rezultat nowych rejestracji jest o 26,5% niższy, niż w takim samym czasie 2013 r. i wyniósł 26 049 szt. To właśnie ta część rynku najbardziej skurczyła się w konsekwencji likwidacji w czerwcu 2013 r. uproszczonego dopuszczenia do ruchu i rejestracji pojazdów typu SAM, które wcześniej stanowiły ok. 40% tej części rynku.

Wolumen autobusów

Rynek nowych autobusów w Polsce, chociaż jego wolumen nie jest imponujący, z kwartału na kwartał powiększa swoją przewagę nad ubiegłorocznymi rezultatami. Kolejne kwartały kończyły się z coraz większym wzrostem liczby nowych rejestracji. Pierwszy był lepszy o blisko 2%, drugi o 23%, a trzeci o ponad 74% w porównaniach rok do roku. Autobusowy rynek w Polsce jest szóstym rynkiem w UE, a dynamiką w tym roku przewyższa zdecydowanych liderów (Wielką Brytanię, Francję i Niemcy). W ciągu dziesięciu miesięcy 2014 r. polscy przewoźnicy zarejestrowali 1214 nowych autobusów, tj. ponad 30% więcej, niż w tym samym czasie przed rokiem. Wysokie słupki sprzedaży utrzymują się od marca (z wyjątkowym spadkiem w czerwcu) i na ogół towarzyszy im wysokie tempo wzrostu. Przyspieszenie odnotowane w II połowie roku zawdzięczamy pozytywnym wynikom we wszystkich segmentach funkcjonalnych autobusowego rynku – przede wszystkim jednak odbiorom miejskich pojazdów. Na dobre wyniki początku roku miały wpływ sprzedaże limitowane liczby autobusów jeszcze z normą Euro V. Później rynek nakręcały wybory samorządowe. Ich oddziaływanie jest najbardziej znaczące w segmencie autobusów miejskich, których nowe rejestracje po dziesięciu miesiącach wyniosły 434 szt. Jest to poziom wyższy od ubiegłorocznego w tym czasie o 25%. Podobny wzrost 26%, wypracowano w segmencie autobusów turystycznych. Ich rezultat na koniec października, to 207 nowych rejestracji. Jeszcze wyższą dynamikę 37% w tym czasie, wypracowano w sprzedaży autobusów Mini (DMC do 8 t). Wysoki popyt na te autobusy częściowo wynika z dofinansowania zakupów przez PFRON w ramach programu wyrównywania różnic pomiędzy regionami. Do końca roku łączny rezultat może wynieść ok. 1450 szt., co oznaczałoby wzrost o 4%.

Motocykle

Pierwszy kwartał 2014 r. był bardzo dobry zarówno dla motocykli (+37%), jak i dla motorowerów (32%). Było to jednak tylko przygotowanie do sezonu. Drugi kwartał przyniósł w obu grupach spadki odpowiednio o 12% i 25%. Rynek nowych motorowerów się nadal kurczy – w trzecim kwartale o 24% rok do roku. Ich skumulowany rezultat po dziesięciu miesiącach wyniósł 39 152 szt. Jest to mniej o 17%, niż w tym samym czasie 2013 r. Nieuniknione jest, że na koniec roku wielkość spadku liczby nowych motorowerów będzie nadal w wymiarze dwucyfrowym. Byłby to szósty rok z rzędu kurczenia się tego rynku do poziomu ok. 40 tys. szt. Rejestracje nowych motocykli odczuły z początkiem drugiej połowy roku diametralną zmianę – wyraźnie strzeliły w górę. W trzecim kwartale były wyższe, niż przed rokiem o 94%. Skumulowany rezultat ich pierwszych rejestracji po dziesięciu miesiącach jest wyższy o prawie 30%, niż w analogicznym czasie w 2013 r., a zarejestrowano ich do tej pory 9063 szt. Czynnikiem tego wzrostu jest trwające zwiększone zainteresowanie 125-tkami związane z ustawą z dnia 26 czerwca 2014 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami, która weszła w życie 24 sierpnia. Przyznaje ona uprawnienia do kierowania motocyklem o maksymalnej pojemności skokowej silnika 125 cm3, mocy nieprzekraczającej 11 kW i stosunku mocy do masy własnej do 0,1 kW/kg, osobie posiadającej od co najmniej 3 lat prawo jazdy kategorii B – bez konieczności zdawania egzaminu lub odbycia szkolenia. Jest to przykład, jak odpowiednia zmiana przepisów może regulować rynek nowych pojazdów. Motocykle po pięciu latach spadków (poza 2011 rokiem, kiedy odnotowano nieznaczny wzrost o 2,8%), mają szanse znacząco zbliżyć się do rekordu z 2008 roku, kiedy zarejestrowano 10,7 tys. maszyn. Ówczesny rekord nie zostanie jeszcze pobity.

Jakub Faryś,

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego