standard Nadpodaż węgla i ropy

Na światowych rynkach utrzymuje się nadpodaż węgla i ropy naftowej. Dwa najważniejsze surowce energetyczne cały czas tanieją – na każde 10 dolarów spadku cen ropy naftowej przypada 3 dolary spadku cen węgla. Na duże odbicie nie ma szans, bo słaba koniunktura na świecie hamuje popyt, a do tego przybywa alternatywnych źródeł energii.

W średnim horyzoncie spadek cen baryłki ropy o 10 dolarów przekłada się na spadek cen tony węgla o około 3 dolarów. Ta relacja obowiązywała w całym 2014 roku, kiedy ceny ropy naftowej spadły o 50 proc., a ceny węgla obniżyły się o 16 proc. Tylko w grudniu cena ropy naftowej spadła o 20 dolarów, a węgla o 6 dolarów. Ceny obu surowców energetycznych utrzymują się na dawno niewidzianych poziomach. Węgiel w portach Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia w 2014 r. spadł z ponad 80 dolarów za tonę do niecałych 70 dolarów, a od początku stycznia potaniał jeszcze bardziej i kosztuje teraz ok. 60 dolarów. Węgiel zresztą tanieje już od 2012 r. Utrzymująca się na wysokim poziomie podaż i w dalszym ciągu tłumiony popyt skutkują tym, że nie można oczekiwać w 2015 roku odbicia ani cen ropy naftowej, ani cen węgla.

Na niskie ceny obu surowców wpływa przede wszystkim słaba koniunktura w światowej gospodarce. Rewidowane w dół prognozy oznaczają, że zapotrzebowanie na nie nadal będzie niskie. Do tego rośnie produkcja energii z alternatywnych źródeł. W tej sytuacji odbicie cenowe, nawet jeśli wystąpi, to będzie bardzo słabe i nie pojawi się zbyt szybko.

oprac.: Redakcja