standard O przyszłości na rynku pracy… czyli o demografii, o cyfryzacji i o konsekwencjach

O demografii
Społeczeństwo staje się coraz bardziej zaawansowane wiekowo, ale współczesne pokolenie 55-65-latków różni się od swoich rówieśników sprzed dekady. Chętniej podnosi swoje kwalifikacje, przyswaja nowe umiejętności i realizuje się zawodowo. Aktywizacja seniorów i otworzenie przed nimi rynku pracy to jedno z kluczowych wyzwań dla polskiej gospodarki. Wyzwanie, gdyż większość pracodawców nie wie jeszcze, jak ta oferta ma wyglądać. Im szybciej ją przygotują, tym lepiej, bo seniorzy będą na rynku pracy liczyć się coraz bardziej, i to już w ciągu najbliższej dekady.  – Celem jest uzyskanie obopólnych korzyści – usatysfakcjonowanego, spełniającego się i doświadczonego pracownika oraz sprawnie działającego biznesu – mówi Marek Jurkiewicz, dyrektor InfoPraca.pl. Aby zobrazować sytuację, wystarczy powołać się na dane GUS, z których wynika, że już ponad 7,5 miliona osób (co piąty Polak) ma co najmniej 60 lat i będzie ich przybywać. W latach 2015-2020 ubędzie blisko 590 tys. osób w wieku produkcyjnym. Kolejne dziesięciolecie przyniesie pogłębienie tych niekorzystnych tendencji. W latach 2020-2030 z rynku pracy odejdzie kolejne 925 tys. osób pomiędzy 18. a 64. rokiem życia. W rezultacie do 2030 roku zasoby pracy zmniejszą się o ponad 1,5 mln osób1.

O cyfryzacji
Nastała era digitalizacji, zwanej inaczej cyfryzacją, i ma to swoje konsekwencje także na rynku pracy. Świetlana przyszłość czeka inżynierów, programistów, specjalistów ds. e-commerce, technologii mobilnych, na znaczeniu będzie zyskiwać energia odnawialna, biotechnologia czy telemedycyna. To tylko przykłady. Wynika z nich jednak, że nie ma odwrotu od nowych technologii. Czy wobec tego tradycyjne zawody będą tracić na znaczeniu? Część na pewno tak, w tym te, do których potrzebna jest jedynie siła fizyczna. Dokładny przebieg zdarzeń jest jednakże nieodgadniony, zmiany następują niezwykle dynamicznie, nie można więc z góry przesądzać, czy nie powrócą zawody bądź nie powstaną nowe odwołujące się do tradycji.  – Snując jednak rozważania na temat zawodów przyszłości czy też może zawodów, do których należy przyszłość, pamiętajmy, że najważniejszy zawsze pozostanie człowiek – dobry pracownik identyfikujący się z firmą, dbający o jej dobre imię i przyczyniający się do jej rozwoju, a także zainteresowany podnoszeniem własnych kompetencji. Czy tylko tak? Otóż nie. Powołując się na poprzedni akapit, trzeba dodać, że dla tego człowieka ważna będzie firma, jeśli będzie się z nim – dobrym pracownikiem identyfikować, dbać o jego dobre imię i przyczyniać się do jego rozwoju, a także będzie zainteresowana podnoszeniem jego kompetencji – mówi Marek Jurkiewicz, dyrektor InfoPraca.pl.

O oczekiwaniach pracowników
Trudno oprzeć się wrażeniu, że niewiele nam brakuje, by otworzyć kolejny nowy rozdział na rynku pracy, zatytułowany „zacieranie się granic”. Zacierać się bowiem będą, jeśli już nie zaczęły się zacierać granice między życiem zawodowym a prywatnym. To wynik coraz szerszej obecności na rynku pracy nowych pokoleń, dla których kluczowym słowem jest „elastyczność”. Liczy się dla nich zadaniowość, czyli wykonanie określonych zadań bez oglądania się na miejsce, z którego te zadania się wykonuje. To są właśnie te zacierające się granice między sferą prywatną a zawodową – często traktowane jako spójna całość. – W tym pojęciu mieści się praca zgodna z zainteresowaniami, czasem nawet z pewną filozofią życia – komentuje Marek Jurkiewicz. Do lamusa może odchodzić praca traktowana jako obowiązek, który wykonuje się z konieczności, a jedynym czynnikiem motywującym są korzyści finansowe.

O rekrutacji
Rozwój cyfryzacji oznacza, że będzie rosło znaczenie internetowych giełd pracy, które będą wprowadzać dodatkowe funkcjonalności, dostosowując się do wymogów rynku i sprawiając, że rekrutacja będzie szybsza. Sam jej proces też ulegnie przeobrażeniom, przynajmniej w niektórych obszarach. Tak, jak stawia się wymogi kandydatom, tak samo będą je musieli spełnić pracodawcy. Oczekuje się od nich większej kreatywności. Na znaczeniu zyska grywalizacja, pojawią się rekrutacje zespołowe, a także tworzenie stanowisk dopasowanych do cech kandydata.

O zespołowości
Wiedza, doświadczenie, umiejętności zawsze będą w cenie, ale do tego dochodzą jeszcze dwa ważne czynniki: osobowość i zespołowość. Osobowość to cechy kandydata, które sprzyjają budowaniu ducha zespołu, wpływają na dobre relacje w grupie, pozwalają motywować i wzajemnie się wspierać. Zespołowość to coś więcej niż tylko wspólne przebywanie w jednej sali i podział kompetencji. To utożsamianie się z firmą, wspólne określanie wartości i kierowanie się nimi. To świadomość dążenia do wspólnego celu i zdolność porozumiewania się, by go osiągnąć. Uwzględnia także budowanie i utrzymywanie relacji, słuchanie, wyciąganie wniosków, asertywność, radzenie sobie w sytuacjach trudnych, nieprowokowanie ich, a także odprężanie się po wzmożonych napięciach.
To, co powinno być niezmienne, bez względu na upływ czasu, to wspieranie pracowników w zdobywaniu umiejętności pomocnych w znalezieniu pracy, jakiej potrzebują bądź pracy, która potrzebuje ich.

Autor Adam Mikołajczyk infopraca.