standard Schwytać Inżyniera

Na rynku pracy w branży inżynieryjnej od pewnego czasu obserwowany jest trend w kierunku większej specjalizacji w obrębie sprawowanych stanowisk. Sam tytuł inżyniera przestaje wystarczać. Zmienia się też sposób, w jaki inżynierowie poszukują pracy.

Rozwój rynku w Polsce i panująca na nim konkurencyjność powodują, że coraz więcej międzynarodowych firm lokujących swoją działalność w naszym kraju, szukając pracownika, poszukuje specjalistów w swojej dziedzinie. Zależy im na pozyskaniu ekspertów, którzy pomogą im zwiększyć konkurencyjność przedsiębiorstwa. Dotyczy to również branży inżynieryjnej. Polscy inżynierowie są postrzegani przez inwestorów jako osoby wykwalifikowane, które z dużym zaangażowaniem wykonują swoją pracę. I choć należą do przedstawicieli jednej z najbardziej poszukiwanych grup zawodowych, obecna sytuacja na rynku stawia przed nimi wysokie wyzwania, oczekiwania wobec nich wzrastają.

Inżynierowie przestają patrzeć na rozwój własnej kariery tylko przez pryzmat awansów, coraz częściej dążąc
do rozwoju w kierunku danej specjalizacji,
– komentuje Kamila Idzik-Kielnar, konsultant w firmie doradztwa personalnego Experis, zajmującej się rekrutacją na stanowiska specjalistyczne oraz wyższe. – Wśród pracodawców z tej branży wzrasta zapotrzebowanie na specjalistów z kilkuletnim doświadczeniem, m.in. na stanowiskach konstruktorów, inżynierów procesów czy też kupców strategicznych grup produktowych, jak np. elektronika, tworzywa sztuczne, stal. Inżynierowie zdają sobie sprawę, że dla pracodawców ważne jest nie tylko ich doświadczenie, ale również podnoszenie swoich kwalifikacji. Inwestują więc w dalszy rozwój, zdobywając nowe umiejętności i certyfikaty, jak np. SixSigma, EWE/IWE, czy Apics. Znajomość języków obcych też się liczy, zwłaszcza jeśli jest to połączenie angielskiego i niemieckiego,– dodaje.

Stawki wynagrodzeń na inżynieryjnych stanowisk specjalistycznych są różne, a ich wysokość zależy od rodzaju wykonywanej pracy, zakresu odpowiedzialności oraz branży. Dla przykładu wynagrodzenie inżyniera tłoczników czy też konstruktora systemów aluminiowych może wynieść około 5.000 zł brutto, inżyniera sprzedaży 6.000, inżyniera procesu 8.000 zł brutto, a inżyniera ds.lakierownia 10.000 zł brutto.

W ślad za wzrostem stawianych inżynierom wymagań idzie zmiana w sposobie szukania przez nich pracy. Inwestując w swój rozwój coraz bardziej cenią atrakcyjne oferty zatrudnienia. By znaleźć poszukiwanego specjalistę zamieszczenie ogłoszenia niestety nie wystarczy, gdyż inżynierowie często na nie nie odpowiadają. Częściowo jest to związane z tym, że najbardziej atrakcyjni dla firm kandydaci już pracują i nie poszukują zatrudnienia. Innym powodem jest fakt, że poszukujący pracy coraz częściej zgłaszają się do firm doradztwa personalnego, które stanowią dla nich bank ciekawych propozycji. Konsultanci wyspecjalizowanych firm doradczych posiadają wiedzę nie tylko rekrutacyjną, ale i branżową, są zatem cenionym partnerem do rozmów, zarówno dla pracodawców jak i kandydatów.

Naszym zadaniem jest zidentyfikowanie najbardziej interesujących kandydatów i zaproszenie ich do udziału rekrutacjach prowadzonych przez nas dla firm będących naszymi klientami, – wyjaśnia Kamila Idzik-Kielnar. – W tym procesie bardzo ważne jest partnerskie podejście do współpracy z kandydatem, bycie jego zaufanym doradcą, adwokatem w rozmowach z potencjalnym pracodawcą. Dzięki temu osoby, które poszukiwały przez nas zatrudnienia chętnie do nas wracają i chcą pozostawać z nami w dalszym kontakcie. Często też po to, by dopytać o bieżącą sytuację na rynku pracy w ich branży. Dla nich jesteśmy cennym źródłem informacji i wiedzy, to samo zresztą dotyczy pracodawców. Nic dziwnego więc, że zainteresowanie inżynierów poszukiwaniem pracy poprzez wyspecjalizowane firmy doradztwa personalnego coraz bardziej wzrasta. (-)