standard Dzień wolności podatkowej

W tym roku Dzień Wolności Podatkowej przypada na 14 czerwca. Od tego dnia każdy Polak w sposób symboliczny przestaje pracować na utrzymanie państwa, a zaczyna zarabiać tylko na siebie. Zatem w celu opłacenia wszystkich danin każda osoba musiała przepracować 165 dni.

 

Dzień Wolności Podatkowej to symboliczne święto, dzień w którym dochód całkowity osiągnięty od początku roku zrównuje się z szacowanymi zobowiązaniami podatkowymi na rzecz państwa. Idea narodziła się w Stanach Zjednoczonych na przełomie XIX i XX wieku, a pierwszy raz obchodzono tam Dzień Wolności Podatkowej w 1900 roku, przypadł on wówczas na 22 stycznia. W tamtym czasie obciążenie podatkowe dla obywateli amerykańskich stanowiło jedynie 5,90% ich dochodów. W XXI wieku dzień ten przypada w kwietniu, a w 2013 roku amerykanie świętowali wolność podatkową 18 kwietnia. Oznacza to, że przeciętny mieszkaniec Stanów Zjednoczonych musiał przepracować na rzecz państwa 108 dni.

Dzień Wolności Podatkowej w Polsce

 

W Polsce obciążenie podatkowe jest o wiele wyższe niż w Stanach Zjednoczonych, na co wskazuje choćby właśnie różnica w tym, kiedy obchodzony jest Dzień Wolności Podatkowej. Obliczeniem tego momentu zajmuje się Centrum im. Adama Smitha. W tym celu korzysta ze stosunku udziału wydatków publicznych do produktu krajowego brutto. Dane pochodzą z Budżetu Państwa opracowywanego przez Ministerstwo Finansów. Według tej instytucji wskaźnik, jakim jest Dzień Wolności Podatkowej, najlepiej pokazuje faktyczną wysokość opodatkowania pracy obywateli, ponieważ w przeciwieństwie do większości pobieżnych obserwacji, często ograniczających się tylko do podatków dochodowych, zawiera w sobie także inne podatki (akcyza, VAT) oraz składki (ZUS, zdrowotna i inne). Ponadto brany pod uwagę jest również dług publiczny, gdyż obywatele obecnie ponoszą koszty jego obsługi. W tym roku wskaźnik ten osiągnął wartość 44,99% (udziału wydatków publicznych w PKB).

Od 1994 roku, kiedy Centrum Adama Smitha po raz pierwszy wyliczyło Dzień Wolności Podatkowej dla Polski, sytuacja w tym zakresie znacząco się nie zmieniła. Na przestrzeni 20 lat dzień ten przypadał pomiędzy najwcześniej 14 czerwca (lata 2014, 2008, 2009), a najpóźniej 7 lipca (w 2011 roku). Oznacza to, że Dzień Wolności Podatkowej wahał się w zakresie zaledwie okołu 20 dni, a obywatele muszą pracować prawie pół roku zanim zaczną zarabiać na własne konto. Przyczyną tego stanu rzeczy są niewielkie reformy podatkowe (np. obniżenie składki rentowej, wprowadzenie dwóch stawek podatku dochodowego – 18% i 32%). Co więcej, zmniejszenie obciążenia podatkowego jest z reguły wyrównywane podniesieniem opodatkowania w innych obszarach oraz dodaniem nowych zobowiązań dla podatników (rozszerzenie obowiązku posiadania kas fiskalnych).

W sumie Polacy złożyli daninę na rzecz państwa w formie podatków w wysokości ponad 460 mld zł, jest to równowartość 28% produktu krajowego brutto. Na tę wartość składają się przede wszystkim: dochody z VAT w wysokości 126,4 mld zł, 130 mld zł składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, 65 mld z tytułu ubezpieczeń zdrowotnych, 64 mld zł akcyzy, 42 mld zł podatku dochodowego od osób fizycznych, 20 mld zł opłat, odsetek, grzywien oraz inne składki i opłaty.

CAS: konieczna głęboka reforma podatków

 

Eksperci z Centrum im. Adama Smitha podkreślają, że obszary najbardziej obciążone przed podatki to praca, przedsiębiorczość i świadczenia socjalne. Zwracają też uwagę na spadające wpływy z podatku od towarów i usług. Według instytutu polski system podatkowy jest nieefektywny, a bez radykalnego obniżenia opodatkowania pracy niemożliwe będzie uzyskania jednocyfrowej wartości poziomu bezrobocia.

Centrum Adama Smitha proponuje system podatkowy, który będzie prostszy i mniej szkodliwy dla źródła bogactwa, czyli pracy. Jedną z proponowanych zmian jest zastąpienie nieefektywnego podatku CIT podatkiem od sprzedaży, czyli wartością netto na fakturze VAT ze stopą podatkową w wysokości 1%. CIT generuje proporcjonalnie znacznie większe koszty poboru niż przychody, a więc wprowadzenie tego pomysłu w życie znacznie uprościłoby system poboru, zmniejszyło jego koszty, a w konsekwencji wyrównało szanse polskich przedsiębiorstw w konkurowaniu z zagranicznymi spółkami. Innym pomysłem Centrum Adama Smitha jest wprowadzenie jednego podatku od wynagrodzeń w wysokości 25% płacy netto w miejsce PIT oraz różnych innych składek. Dodatkowo CAS chciałoby ujednolicenia stawki podatku VAT, za wyjątkiem obszarów regulowanych przez Unię Europejską. Instytut zapewnia, że zmiany te można byłoby wprowadzić „praktycznie z roku na rok” i byłyby korzystne dla wszystkich.